poniedziałek, 2 września 2013

Pomerania

Międzyzdroje są całkiem dobrym kierunkiem na wyjazd weekendowy z Warszawy. Wprawdzie daleko, ale dojazd jest dość wygodny. W jedną stronę można wybrać się Eurolotem (lot do Heringsdorfu tuż przy granicy w sobotę wcześnie rano) lub nocnym pociągiem, wrócić trzeba już nocnym pociągiem z niedzieli na poniedziałek.

Na Wolinie byłem już wielokrotnie, ale nigdy nie byłem wcześniej w Świnoujściu. To trochę nietypowe polskie miasto, bo można do niego dotrzeć tylko promem (tzn. od strony niemieckiej na Uznam prowadzą dwa mosty, ale od strony polskiej są tylko promy). Prom oznacza, że przejechanie tych kilku kilometrów z Międzyzdrojów do centrum Świnoujścia (czyli tej części, która jest na Uznamie) zajmuje tak z 45 minut do godziny, w zależności od tego, jak długo się akurat poczeka w kolejce.

Za to dalej też jest ciekawie - tuż za granicą rozciąga się wielki kurort, składający się z trzech połączonych ze sobą miasteczek: Ahlbeck, Heringsdorf i Bansin. Poza śliczną architekturą, fajną plażą, jest też m.in. pociąg - fajnie jest obejrzeć, jak wyglądają stacje na polskiej linii dochodzącej do Świnoujścia, a jak - od strony niemieckiej (te linie kolejowe nie są połączone, bo brak mostu).

W Heringsdorfie (po polsku brzmiałoby to pewnie Śledziowo) można się za to wesoło napchać wspaniałymi bułkami ze śledziem. Piękna sprawa.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...