wtorek, 17 lipca 2012

Mysz w krzaczorach i inne tałatajstwo

Niektóre łódzkie murale są lepiej ukryte niż inne. W okolicach łódzkiego ASP, w krzaczorach, znajduje się tajemnicza brama. Można tam sobie zejść do rozwalonego okrągłego budynku, a tam obejrzeć całą masę fajnych stworzonek. Kiedyś niektóre z nich stały dodatkowo obok, poza muralem, ale niestety zostały już zniszczone. Niemniej, można wciąż można sobie znaleźć fragmenty.

Ten wpis również z pozdrowieniami dla Zosi, dzielnej poszukiwaczki rybich głów.

Acha, ważna rzecz: można tu znaleźć też słonia!

















3 komentarze:

  1. No ...! Jeszcze raz dziękuję za miejsca, w których nigdy nie będę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Widze, ze odwiedziles moje rodzinne miasto. Nie bylam w Lodzi ladnych kilka lat, i takiej Lodzi nie znam.
    Na temat plumkarni slyszalam tysiace przeroznych opinii, na twoich zdjeciach wyglada fajnie:)
    Niektore graffiti, to prawdziwe dziela sztuki. Jestem pod wielkim wrazeniem ludzi ktorzy posiadaja taki talent.
    Swietne zdjecia, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. czy to miejsce wciaz istnieje?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...