poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Cyrk

Jakoś strasznie ostatnio miałem potrzebę zobaczenia magicznego przedstawienia. Takiego iluzjonistycznego, jak w moim ulubionym filmie – "Prestiżu". Tylko jakoś nie było jak.

A tu proszę. W Królu Magii takie przedstawienia są codziennie. I cóż, może "Przeniesiony człowiek" to nie był, ale było całkiem fajnie.

Trafiłem oczywiście na spektakl dość losowy – magicy nazywali się Brando i Silvana, a ich pokaz nosił tytuł "Cyrk". I takie trochę cyrkowe sztuczki to były, ale z drugiej strony dużo fajnych rzeczy. Bo i były sztuczki z kartami, i znikanie i pojawianie się przedmiotów: monet, kulek, chustek (nieźli są jednak w te klocki), taniec z niewidzialną kobietą, i wyciąganie rzeczy z pustych pudeł i kapeluszy, i wbijanie pędzli w pudło nałożone na głowę. Wszystko jak trzeba, bez żadnych spektakularnych efektów wprawdzie, jak króliki czy ptaki, ale oglądałem to z zainteresowaniem. I zdecydowanie nie zawsze wiedziałem, jak to wszystko jest zrobione.

Szybkie przebieranie się było jedną ze sztuczek.

Znikająca w ręku kulka, pojawiająca się w najróżniejszych miejscach. Klasyk. Plus mały Messi do towarzystwa.


Sztuczka z kółkami, które raz się przecinały, a raz nie.

Kulki pojawiające się i ginące w kubkach. Fajne.

Wielka pozytywka wyjęta z pustego pudełka.

Taniec z niewidzialną panią. Bardzo ładne to było.

Wbijanie pędzli.

Dziwne sztuczki z wyciąganiem chusteczek. Fajne.

Confetti z wody.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...