sobota, 19 listopada 2011

Moje pierwsze rybie oczy

A oto łódzkie lomo. Może niezbyt efektowne, ale to pierwsze moje rybie oczy, no i doświadczenie w robieniu zdjęć analogowych mam średnie, a przede wszystkim dawno zapomniane. Zdjęcia były robione aparatem Fisheye 2.

Niemniej, drzewa od spodu zawsze wychodzą fajnie ;-). Jest też wielokrotna ekspozycja (drzewo z lampą). Co mi się podoba? Chyba smutna grubiutka cukiernia, której nie ma; przypomina mi taką starą historyjkę o cukierni właśnie. No i piekielny ogar ;-).

2 komentarze:

  1. to jeszcze trzeba tym 360 stopni łódź zrobić. kiedy wpadasz i jak kombinujemy aparat?

    OdpowiedzUsuń
  2. a myślisz, że da się skombinować bez kupowania go? :) bo byłoby fajnie bardzo.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...