czwartek, 17 listopada 2011

Brama


Na lotnisku w Mediolanie jest taka brama: ciemna sala, graniczna linia światła, dym. Wejście do miasta: symboliczne, ale fajne.

Wiadomo, że gdzieś się dotarło. Bo czy będąc na lotnisku jest się właściwie w mieście, w którym ono się znajduje? Czy nawet w tym kraju? Jak się ma gdzieś przesiadkę, to przecież nie ma się takiego wrażenia. Lotniska to lotniska – miejsca poza światem. Trzeba je opuścić, żeby znaleźć się w miejscach prawdziwych, w tym wypadku w takich Włoszech z krwi i kości. A brama do tego się całkiem przydaje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...