sobota, 11 czerwca 2011

Z dna szuflady, cz. 4: Dlaczego warto odwiedzić Berlin, jak się w nim nie było od dziesięciu lat

W Berlinie trochę się ostatnimi czasy pozmieniało. Byłem tam parę razy, ale jakoś w ostatnich latach omijałem to miasto. A niepotrzebnie, bo jest dużo nowych fajnych atrakcji. No, przynajmniej trzy.

1. Berlin Hauptbahnhof

Nowy dworzec kolejowy w okolicy Reichstagu, stosunkowo blisko Potsdammer Platz. Wielka stalowo-szklana konstrukcja, fantastyczna wielopiętrowa hala. Ładne to i bardzo wygodne.



2. Pomnik Ofiar Holocaustu

Poza tym, że rzeczywiście robi wrażenie (zajmuje spory kwartał w samym centrum), to jeszcze myślę, że naprawdę świetnie bawiłoby się w nim w chowanego.




3. Muzeum Żydowskie

Budynek Libeskinda jest dość niesamowity. Zdecydowanie niecodzienny wygląd: metalowa, nieregularna, pociachana ostrymi wyrwami bryła budzi niepokój. Bardzo warto go zobaczyć.





Natomiast ciekawostka jest taka, że okazało się, że w Berlinie pierwszego maja regularnie są rozróby i bywa po prostu niebezpiecznie na ulicach. Zupełnie się tego nie spodziewałem, a tu proszę. W tym roku policji było wszędzie co niemiara i w sumie nic się nie działo (podobno wszystko akurat zakończyło się wcześnie przed południem).

1 komentarze:

  1. O, może jeszcze taki link:

    http://www.360cities.net/image/memorial-to-the-murdered-jews-of-europe#0.00,0.00,70.0

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...