sobota, 11 czerwca 2011

Z dna szuflady, cz. 1: Wrocław

Trzeba uważać, bo czasem samochody strasznie chlapią błotem. Potem tak się właśnie wygląda.

W środku mają takie małe słońce, na wszelki wypadek, jakby to zwykłe się skończyło.

Cienie. W sumie o nie tu chodzi.
To jest, proszę państwa, zdjęcie wykonane w technice HDR. Bo podobno wypada o tym pisać.

To również, o ile dobrze pamiętam.

A tu za wszystkimi filarami chowają się krasnoludki. Każdy krasnoludek za innym filarem, oczywiście. Ale o krasnoludkach za następnym razem, dlatego teraz ich nie widać. 


Ten pan zapala światła. Obecnie w podobnym celu mamy takie przyciski na ścianach.
Kiedyś, zamiast każdego przycisku, był sobie taki pan. 

Samotna kamienica na samotnej wyspie. Fajnie się tam mieszka, tylko mieszkańców obowiązuje jedna ścisła reguła: samochody muszą mieć koniecznie w kolorze niebieskim.

Kiedyś był tu niezwykle ekskluzywny sex shop. Teraz pozostała wyłącznie ekskluzywna reklama. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...