wtorek, 12 kwietnia 2011

Pociąg do nieba

Dziś coś specjalnie z okazji 50. rocznicy lotu Gagarina. Rakiety są w porządku, ale my mamy swoje sposoby. Oto pomysł polskich inżynierów.




A bardziej na serio: http://www.pociagdonieba.org.

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Przez las, przez okopy... i coś z innej beczki

Bo najpierw jest las. Las, las, dużo lasu. Coś szumi. Może morze, może las. Kto to wie.


Potem zaczynają się okopy. Okopy, bunkry, głębsze i płytsze. W lesie, w wydmach, wszędzie.


A potem w końcu można mieć nadzieję, że to już tuż tuż...


No i jest. Takie prawdziwe. Nie tam żadna zatoka. Może nie za ciepłe, ale co tam. 
Za to duże, wszystko jak trzeba.


Są też baterie ogniowe. Wiadomo.
Szczególnie ta o numerze 1, zniszczona w tajemniczym wybuchu w roku 1947.


Z niektórych wciąż jeszcze da się strzelać, jak widać.


Ach, to już koniec. A na zakończenie – bo było obiecane – coś z innej beczki.


Ale nie wiem, co to. Pewnie śledzie.
To taka krótka historia na dziś.

czwartek, 7 kwietnia 2011

Nad morzem - Gdynia

Nad morzem jest fajnie.

Ja wiem, że nie wszyscy Gdynianie chcą, żeby o tym mówić, ale przecież się nie powstrzymam... ;-)

...A wiecie, że w Gdyni jest taki zwyczaj, że raz do roku wszyscy wystawiają na ulice cały szajs, jaki mają w domu, i całe miasto jest obstawione rozpadającymi się kanapami i starymi dywanami?

Nieźle.

Mam tylko nadzieję, że burmistrz, ogłaszając taki dzień, nie każe wyrzucać wszystkiego przez okna. Bo pod takimi Sea Towers byłoby niebezpiecznie. Swoją drogą – fajny blok mieszkalny. W centrum, nad morzem. Coś w sam raz dla mnie. 

Tuż pod blokiem można sobie posiedzieć na ławeczce i popatrzyć na Zatokę:

No dobra, są też mniej gumowe widoki.



Oczywiście jest też Błyskawica itp., ale to w sumie nieważne. Fajniejsze są przecież takie lekko industrialne plaże.



Nad morzem jest fajniee. I też przyzwyczaiłem się jakoś w zeszłym roku do morza. Trochę go w Warszawie brakuje. Cóż, może jak przyjdzie globalne ocieplenie...

środa, 6 kwietnia 2011

Bałtyckie foki na Helu

A na Helu są foki. A właściwie nie tylko że na Helu, ale nawet w Helu! Foki są biedne, bo jest ich bardzo, bardzo mało u nas, naprawdę strasznie mało. Ale na szczęście kilka siedzi w fokarium, żeby można je było odwiedzić. No i poniżej właśnie są te odwiedzone foki.







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...