poniedziałek, 7 czerwca 2010

Najbardziej śmierdzący owoc świata

Durian to ciekawy owoc. Zwykle nie można go jeść (ani mieć ze sobą) w wielu miejscach publicznych - znaki „No durians” to tu norma. W Singapurze oczywiście jest do tego przypisana odpowiednia kara (500$), tutaj po prostu nie wolno. No ale cóż, owoc jest, trzeba spróbować.

Jest to spore, wielkości dużego ananasa. Rzeczywiście nieźle śmierdzi - choć ciężko powiedzieć, jaki to zapach. Taki słodkawy, da się wytrzymać. Nieprzyjemne w dotyku już na zewnątrz, bo ma dość ostre kolce. Po rozrąbaniu w środku pojawiają się rzeczy do jedzenia (taki miąższ naokoło pestek). Przypominają nieco embriony, wyglądają dość wstrętnie i w dotyku są jak skóra surowego kurczaka.

Niemniej i tak najlepszy jest smak. Jest niewiarygodnie dziwny. Czy jest słodki? Trochę tak. Kwaśny? Chyba nie bardzo. Gorzki? Chyba odrobinę. Słony? Może tak. Najbardziej chyba przypomina to posłodzoną cebulę. Zdecydowanie nie jest to mój ulubiony owoc, ale za to nieźle zapycha.









Inne miejscowe owoce są normalniejsze w smaku i bardziej mi smakują. Póki co moje ulubione to żółtople, czy jakkolwiek to się po polsku nazywa (mangosteen) i oczywiście Jackowe Owoce (jackfruit).

(zdjęcia: Frank Kilkelly)

5 komentarze:

  1. 1. Hello fruit, how are you?
    2. OK, I am putting the fruit in my mouth.
    3. What...
    4. the...
    5. hell?
    6. OK, now I am angry at the fruit. What is wrong with you fruit? Do you really dislike me?
    7. I'm over it. I may as well eat all of you.
    8. Well, this is going to be memorable. I am not sure if that will be in a good way or a bad way.
    9. I'm off to wash my mouth out with soap.

    OdpowiedzUsuń
  2. bleeee fuuu jak ktoś może to jeść ? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a są nawet tacy smakosze, co lubią :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...