piątek, 21 maja 2010

Spacer po lodzie


Franz Josef Glacier, czyli Lodowiec Franciszka Józefa to podobno najszybszy lodowiec świata. Jego wielki lodowy jęzor wypełnia dolinę, która schodzi do oceanu (lodowiec kończy się zaledwie kilka kilometrów od brzegu), a jej stoki są porośnięte lasem deszczowym. Tu i ówdzie z góry spadają ogromne wodospady.

Wygląda to wszystko dość niesamowicie - najpierw parę palm, potem las deszczowy, trochę materiału skalnego (czyli różnej wielkości kamyczków) naniesionego przez rzekę płynącą z lodowca, a tuż za nim pojawia się lód.

Swoją drogą przez tutejszy las deszczowy też się ciekawie idzie, bo to takie gęste zarośla (widać coś czasem na może pięć metrów), wśród których co chwila pojawia się wielki omszały głaz, pełno tam omszałych wilgotnych pni, a większość drzew to ogromne paprocie. Zawsze mam wrażenie, że za chwilę zza którejś wyleci pterodaktyl, albo inne dziwne stworzenie. Na przykład wielki ptak - w Nowej Zelandii żyły kiedyś największe ptaki w historii - takie duże kurczakostrusie, wielkie na jakieś pięć metrów. W muzeum w Auckland stoi sobie taki jeden zrekonstruowany, naprawdę robi wrażenie. Tak czy inaczej, gdy się w końcu jakiś pojawi, nie będę specjalnie zdziwiony.


Ale miało być o lodzie.

Spacer po lodowcu to dość widowiskowa sprawa. Lód cały czas topnieje, więc wszędzie są strumyczki, albo nawet rzeczki. Lód łamie się na wielkie kilkunastometrowe płaty, pomiędzy którymi tworzą się wielkie przepaście. Potwornie głębokie studnie wypełnione są kryształową wodą. W jaskiniach w lodzie  płyną podlodowe strumienie. Lód jest biało-niebieski i topnieje miseczkami, którami skrzą się w słońcu jak fale na pionowym oceanie.

I nawet nie jest na nim specjalnie zimno.

Więcej zdjęć:


Franz Josef Glacier

3 komentarze:

  1. Jesus Christ Mother of Crap that is BEAUTIFUL.

    OdpowiedzUsuń
  2. Natalia w tym przypadku II22/5/10 22:34

    BEAUTIFUL indeed. Natalia - still alive? Let me know if you read this...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...