piątek, 16 kwietnia 2010

Psiaki


Jedna ciekawa rzecz tutaj to fakt, że wszędzie jest mnóstwo psów. Oczywiście bezpańskich, wiadomo, ale jest ich po prostu pełno. I wszystkie z reguły są wielkie (małe pewnie też są, ale może się chowają nieco bardziej, i aż tak nie rzucają się w oczy). Wygląda to mniej więcej tak, że idzie się przez miasto, często w tłoku, i wymija się leżące na chodniku i śpiące w upale psy.

Bo jest ich mniej więcej tyle, jak widać na tym obrazku.



Niektóre, jak widać, mają nawet swoje norki.



Inne śpią często na kartonach, żeby było im wygodniej, razem z bezdomnymi.

A poza tym, poza centrum i tłumem, są też wszędzie. Nie są jakieś szczególnie agresywne - w zasadzie z reguły nie zwracają uwagi na ludzi (w przeciwieństwie do psów pozamykanych w ogródkach, za furtkami, które szczekają niemiłosiernie). Raz widziałem, jak jakiś taki dziki psiak usiłował komuś zabrać kanapkę, a poza tym jest zupełnie spokojnie.

To taki lokalny koloryt.



5 komentarze:

  1. czarodziejka16/4/10 21:44

    Oo, piesków duzo, to w przeciwienstwie do krajów arabskich, gdzie na ulicach pełno kotów. A ja wolę psy;) pozdrowienia zasylam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kotów też jest sporo, swoją drogą. Tylko dużo kotów jakoś tak nie dziwi, jak dużo wielkich wilczurów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ah ta bezdomnosc psiakow:((
    Gorzej chyba niz u nas:(
    Ale przynajmniej nie moje ukochane polnocniaki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno więcej niż u nas. I rzeczywiście, nie wygląda to dobrze - tych psów jest strasznie dużo, no i skądś się bezdomne psy biorą. Ale, z drugiej strony, sam nie wiem - tu jest cieplej i one nie wyglądały na jakieś strasznie wygłodzone w większości, więc może nie jest im wcale tak bardzo źle. Żyją w mieście, gdzie jest zatrzęsienie różnego rodzaju restauracyjek i targowisk, a i swoboda większa...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatenie zdjęcie wprost rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...