piątek, 19 marca 2010

From this earth we rise dreaming

Dziś trochę zdjęć angielskiego mchu.

Spaceruję sobie po okolicy. Wszystko tu jest porośnięte mchem, winoroślami; jest zielono, jakoś tak antycznie, tajemniczo. Podobno jak się mieszka tu dłużej to już nie robi to takiego wrażenia, a omszałe domy nie są wcale fajne, jeśli chodzi o wygodę mieszkania w nich, ale atmosfera w tej okolicy jest zupełnie niesamowita. To jakoś tak, jakby na każdym kroku, za każdym murem czaiła się jakaś tajemnica, no i jakby każdy z tych domów skrywał długą i fascynującą historię (co akurat pewnie jest prawdą, bo tu wszystko ma przynajmniej 300 lat). Lekko mży (ale bardzo lekko, prawie niezauważalnie), jest trochę chłodniej niż wczorajsze 16 stopni, jest mgliście i jakoś tak niepewnie, jakby rzeczywistość była trochę rozpuszczona we mgle i przykryta ciepłą zieloną kołderką. Taka to magia Anglii.









A na koniec jeszcze poezja z posadzki centrum handlowego:

From the dark forever searching
Into the quiet forever beginning
Into the light slowly reaching
Crossing winter wanting spring
From this earth we rise dreaming

(Matt Black)

2 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...