sobota, 27 marca 2010

Brazylia z innego czasu

Po Brazylii można poruszać się głównie autobusami albo samolotami. Pociągów nie ma, odległości są duże. Autobusy są wygodne, tylko że - wiadomo - nie jeżdżą zbyt szybko. Za to można oglądać krajobrazy, co akurat jest ważne, bo krajobrazy są przepiękne.

Na początku nie jest dobrze, bo przedmieścia Rio wyglądają wyjątkowo obskurnie - ale w pewnym sensie są podobne do przedmieść naszych miast, z tym, że zawierają jeszcze slumsy. Niemniej jednak po jakimś czasie wyjeżdżamy z miasta i od razu jest ciekawiej.

Wyobraźcie sobie zielone wzgórza - trochę jak w Kalifornia, pomiędzy którymi wije się droga. W tle - wysokie góry, niebieskie, odległe. A po lewej - ocean i majaczące we mgle wyspy. I zatoczki - ze wspaniałymi plażami, porośnięte lasem deszczowym, a czasem w nich malownicze miasteczka (przynajmniej z dużej odległości, bo z bliska pewnie wyglądają dość obskurnie). Droga wije się, idzie w górę lub w dół, czasem przykrywa ją bambusowo-palmowy las, innym razem odsłania się piękna panorama.

Autobusy mają chyba jakiś rozkład jazdy, ale nie jest on szczególnie dobrze przestrzegany (choć odjazd z Rio był punktualnie). Trasa miała zająć 4 godzny, zabrała prawie 6. Kierowca co jakiś czas zatrzymywał się w najdziwniejszych miejscach i brał od różnych dzieci tajemnicze paczuszki, coś im za nie płacąc. Czasem też brał dodatkowych pasażerów, żeby sobie z nimi pogadać. To trochę spowalniało.

Niemniej jednak w końcu dotarliśmy do celu - urokliwego miasteczka Paraty. Centro historico pozbawione ruchu samochodowego, niskie białe budynki, dorożki, uliczki brukowane wielkimi kamieniami, po których się wyjątkowo trudno chodzi, mało ludzi, hostel tuż koło plaży - tak, że wifi jest dostępne na plaży. Piękne miejsce. Jakby zatrzymane w czasie.

W sam raz na odpoczynek przed prawdziwym molochem - Sao Paulo.

A na koniec kilka zdjęć z Paraty.

Główny plac Centro historico

Bruk. Naprawdę niewygodnie się po nim chodzi.

Samochodami tu naprawdę nie można wjeżdżać.

Rzeka.

Plaża z wifi.

3 komentarze:

  1. Plażą z wifi to coś dla mnie. Może by mnie przekonało do plaży.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię tez Twoj styl opowiadania ... :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. A dziękuję :-).
    To Maciek wpadaj tutaj! :-).

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...