sobota, 16 stycznia 2010

Trudne życie chińskiego psa

W Chinach psy jak wiadomo są przysmakiem, wszyscy je tu wsuwają na okrągło i mówią, że bardzo dobre. Akurat nie próbowałem, ale wierzę. Niemniej jednak to nie znaczy, że ludzie psów nie mają w domach. Mają, sporo ich czasem nawet widać. Tyle że psy tu mają ciężko. A może to właściciele mają ciężko? Bo nie tylko muszą po swoich podopiecznych sprzątać (co i u nas już chyba wypada robić), ale przede wszystkim są sztywne ograniczenia w czasie, kiedy w ogóle wolno wyprowadzać psy na spacer. Na przykład na tutejszym osiedlu wolno iść sobie na spacer z psem wyłącznie w godzinach 6:00-8:00 i 18:30-20:30.

Czemu akurat takie godziny zostały wybrane? Nie wiem, może wtedy kucharze nie szukają składników do potraw. Za to psy muszą być nieźle wytrzymałe, bo jednak co z tego, że się chce, trzeba wytrzymać do 18:30. Albo skorzystać z chińskiej kuwety dla psa. Wiadomo.

Druga sprawa - psom nie wolno chodzić po trawnikach! Choć na własne oczy widziałem, jak jedna obywatelka ze swoim psem łamali ten zakaz, gdyż pies był wyprowadzany na trawniczku otaczającym drzewko stojące pośrodku betonowego placyku, wielkości może metr na metr. Pies się tam ledwo mieścił, ale raźno pomykał wokół drzewka, i to zupełnie nielegalnie! Skandal.


3 komentarze:

  1. O kurcze, ale szacun, ze maja te wytyczne po angielsku.

    OdpowiedzUsuń
  2. To akurat też chyba takie osiedle, gdzie mieszka względnie sporo przyjezdnych. Szanghaj to takie światowe miasto.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szacun to dla tych psów... Nie dość, że wszyscy patrzą na nie jak na potencjalny obiad, to nawet nie mogą sobie siknąć jak im się zachce.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...