środa, 20 stycznia 2010

Magiczne muchomorki

Ostatnio było dużo o ulicznych wspaniałościach, no bo wiadomo - łeb kaczki robi wrażenie, ale oczywiście można tu zjeść też wiele innych rzeczy, zwykle wyglądających przede wszystkim o niebo apetyczniej. To dziś kilka przykładów.

Zacznijmy z grubej rury: to jest ropucha po syczuańsku. Bardzo smaczna rzecz, no i bardzo pikantna, oczywiście.


Ośmiorniczki po japońsku.


Sałatka z oberżyny w chili i sosie octowo-sojowym. Wyśmienita sprawa.


Można też sobie trochę smacznych rzeczy przyrządzić samemu, szczególnie jak się zna sekrety kuchni chińskiej. Oto grzyby zawijane w boczku. Fantastyczne.


No i na koniec obiecane w tytule magiczne muchomorki. W ich powstaniu miałem nawet swój udział, bo sam je drążyłem i robiłem im kropeczki! :-).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...