środa, 23 grudnia 2009

Zupa v2

Ha, długo nie było wpisu, prawda? No ale teraz mamy początek wakacji, więc sytuacja się zmieni. A na początek - zupa z Chmielnej.



(Zdjęcie jest okropnie brzydkie, wiem, ale to telefonem robione :)).

To, że stadionowa zupa znalazła sobie miejsce na głównym (i najbrzydszym) deptaku Warszawy, było wiadomo, odkąd Magda to ogłosiła, czyli dawno temu. Ale dopiero dziś wybrałem się tam i spróbowałem. Oto werdykt.

Miejsce jest bardzo sympatyczne. Nie wygląda w ogóle jak stadionowa knajpa, ba, nie wygląda (prawie) nawet jak typowy chińsko-wietnamski bar. Wygląda (prawie) jak mała restauracyjka na Chmielnej. Mało przestrzeni, ale dużo zakamarków, małe stoliki, ale ciepły klimat. Jest fajnie. Z drugiej strony jest samoobsługa, a pan przyjmujący zamówienia chyba nie mówi ani słowa po polsku, więc to też jest fajne.

No i jest karta w laminacie. W karcie zupy, a jakże, ale też gulasze (trzeba będzie spróbować, bo skład identyczny jak zupa), makarony, naleśniki i coś chyba jeszcze. Czyli nawet ciekawie.

Ale zjadłem oczywiście zupę - ale nie wonton, tylko z wołowiny, żeby było dla odmiany. Są cytrynki do wciskania, czosnek marynowany w słoiku, ostre sosy i malutkie suszone papryczki. I w zasadzie jest dobra, tylko że na stadionie w naszym ulubionym barze lepsza. A tutejsze sajgonki - zupełnie takie sobie. O ile zupę polecam, to sajgonek zupełnie nie.

No i cena wyższa - 15 zł.

Niemniej jednak to miejsce jest po prostu bliżej świata, więc zapewne zajrzę tam jeszcze nie raz.

A poza tym nie wiem, czy wspominałem, że zaczęły się wakacje, a to pewnie oznacza, że będzie o czym pisać. Więc zaglądajcie tu czasem.

A teraz życzę wszystkim czytelnikom wesołych i śmiesznych świąt i dużo wesołych absurdów w nowym roku. Bo na smutno to bez sensu.

Podziękowania dla Magdy Która Wskazała Drogę.

3 komentarze:

  1. Lokalizacje dokładniejszą być podał bucu :P

    OdpowiedzUsuń
  2. :-).
    No Chmielna, w miarę blisko do Nowego Świata, po południowej stronie. Trzeba znaleźć to fajne logo z pałeczkami i papryczką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śniło mi się dziś żeśmy rozmawiali jakoś tak. I że obaj śmialiśmy się z tych absurdów, zarówno tych świerzych jak i na zaś z tych przyszłych. Ta...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...