środa, 30 grudnia 2009

Sztuka suszenia

Problemy techniczne rozwiązane, więc tym razem foty.


W Szanghaju wilgotność powietrza jest spora, choć o tej porze nie stanowi to specjalnie problemów. Jednak, jak mówi Michał, który tu w końcu mieszka, ubrania za szybko nie schną. Lokalnym zwyczajem jest suszenie ich nad ulicami, zwykle zdaje się na przewodach wysokiego napięcia, które ogromnymi gęstymi splotami spowijają to miasto. Nad niemal każdą ulicą wisi cała masa prania -- szczególnie wesoło wyglądają walonkopodobne piżamy. Ot, taka miejscowa ciekawostka.



Niemniej jednak zrozumiałe jest, że jak się suszy ubrania nad zatłoczonymi ulicami, po których jeździ masa samochodów i motorów, to potem wszystko musi pachnieć spalinami. Na szczęście tutejsi mieszkańcy znaleźli rozwiązanie i tego problemu. Bo przecież koło swoich ulubionych suszących się ubrań można powiesić suszącą się rybę. Wtedy zapachy się jakoś zniwelują i będzie świetnie.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...