niedziela, 27 września 2009

Duże dzieci prą do góry




Praga zdecydowanie nie jest miastem drapaczy chmur. W zasadzie nie widziałem tu jeszcze wieżowca z prawdziwego zdarzenia. Pewnie jakieś są, ale bądźmy szczerzy, nie jest to Manhattan. Nie jest to nawet warszawska Wola. Wysokich budynków jest tu jak na lekarstwo.

Na szczęście jest wieża telewizyjna (216 m). Pochodzi z początku lat 90. i jest jednym z nielicznych przykładów nowej, ale imponującej architektury miasta. Szczególnie, że jest niejako wzbogacona przez rzeźbę „Dzieci” (David Cerny). Dzięki temu po wielgachnych rurach wspinają się ogromniaste gołe bachory. Rzecz, nie da się ukryć, robi wrażenie.











Na górze jest też kawiarnia, ale niestety czynna w jakichś dziwnych godzinach, więc nie udało mi się skorzystać. A szkoda, zawsze fajnie się pije kawę, patrząc z góry na miasto.

Jest w ogóle coś w takich rurowatych industrialnych kształtach. Coś, czego chyba jeszcze nie potrafię nazwać. Widać muszę obejrzeć więcej takich obiektów.





Wieża należy do Światowej Federacji Wielkich Wież. Nigdy nie słyszeliście o takowej federacji? Ja też nie. Niemniej jednak ona istnieje, a co więcej, można być posiadaczem karty VIP owej federacji, co powoduje, że ma się dramatyczne zniżki przy zakupie biletów nie tylko na wieżę TV w Pradze, ale też na 26 innych atrakcji, w takich miejscach jak Kuala Lumpur, Sydney i wszędzie. Fajnie, prawda?

Tak czy inaczej, z góry, czyli z 93 m można zobaczyć taką oto Pragę.







Wieża była budowana aż 3 lata. Bo taką wieżę niełatwo zbudować, szczególnie jak się chce, żeby była ładna.



I może jeszcze pewien okoliczny kościół — również w dzielnicy Zizkov. Pierwsze zdjęcie dobitnie, mam nadzieję, uzmysławia, że jeśli chce się wejść do kościoła, to wcześniej warto wyrzucić śmieci. Swoją drogą ciekawe, co Czesi mają z tymi zegarami. Bo nie tylko kościoły są wyposażone w zegary (u nas to jakoś szczególnie popularne nie jest, ale pewnie to z uwagi na inny odłam religii), ale praktycznie na każdym rogu ulicy jest tu jakiś zegar.








3 komentarze:

  1. The kids kind of look like ants from far away, but closer up, I think they are quite amusing. My favorite photo of yours is the horizontal one with the profile of the kid.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeez, I mean vertical, vertical. Must not write these comments before my first cup of coffee of the day!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hi hi. No mi ono też się podoba. Jest takie czyste w formie. Też lubię takie zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...