sobota, 26 września 2009

Benedykt

Przypadki chodzą po ludziach. Czasem człowiek łazi sobie tu i ówdzie i nagle wpada na niego coś dość nieoczekiwanego. Zdarza się, no i fotę zawsze można zrobić.

Tak wygląda na przykład niespodziewanie przejeżdżający obok papież.









A tak czekający na niego ludzie:



Ciekawostka jest taka, że zorientowałem się, że coś się dzieje tylko dlatego, że stojący obok Polacy zaczęli krzyczeć do siebie, że zaraz papież będzie tędy jechał. Bo jakoś nie przyszło mi do głowy, że ten tłum jest nadzwyczajny - i tak jest sporo turystów i tłok w centrum :-).

2 komentarze:

  1. Ja za zwyczaj odkrywałam, że Papież jedzie, kiedy okazywało się, że nie mogę przejść na drugą stronę ulicy przez pół godziny.

    OdpowiedzUsuń
  2. A tu wszystko poszło bardzo sprawnie. Łazić można było do ostatniej chwili, papież sobie przejechał i po sprawie. Więc dobrze, bo po co sprawiać problem ludziom.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...