środa, 19 sierpnia 2009

Takie tam sprawy

W drodze z Nowego Jorku do Bostonu i z powrotem jest masa czasu, jak ma się wifi, dlatego też pobawiłem się chwilę ustawieniami bloga i wprowadziłem dwie zmiany: nie trzeba mieć konta Google, żeby wpisać komentarz (bo wcześniej chyba tak było), a poza tym włączyłem takie coś, co się nazywa "Reakcje" i Ci z Was, którym komentarzy pisać się nie chce, a czytają, mogą coś tam klikać pod wpisami. Będzie mi bardzo miło, jak sobie poklikacie albo popiszecie i z góry bardzo za to dziękuję :-). No i polecam dodawanie się do obserwatorów! :-).

5 komentarze:

  1. Czytając tu i oglądając, zastanawiam się nieuchronnie: czy każdy Twój krok i każde spojrzenie wymierzone jest w rzeczywistość już po to by ją zarejestrować i przetworzyć - na słowa, zdania, akapity. I fotografie.
    Sounds like a plan!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba nie. Jednak zupełnie inaczej się ogląda i przeżywa te wszystkie rzeczy, a inaczej się o nich pisze. Ale to jest w sumie taki eksperyment, w którym staram się tego nauczyć :-).

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy20/8/09 20:22

    dlaczego w polu reakcje są do wyboru tylko pozytywne przymiotniki: interesujące, zabawne, a nie nudne czy beznadziejne np.?

    OdpowiedzUsuń
  4. a nie wiem, to trzeba zapytać google'a. ale chyba jak jest nudne i beznadziejne, to wystarczy nic nie wpisywać i wtedy to jest w sumie jasne - nikt nie czyta, to znaczy, że nudne?

    OdpowiedzUsuń
  5. a, dodałem na życzenie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...