wtorek, 18 sierpnia 2009

Nowy Jork: Tajemnic ciąg dalszy

Tym razem dwie rzeczy, przy czym pierwsza z nich jest absolutnie szokująca.


Metalowe krawężniki

W tym mieście są metalowe krawężniki. Tak po prostu. Są wykonane z metalu. Nie do wiary. Nawet ułożyłem na ich temat krótki limeryk.


Największym w tym mieście szokiem

Jest gdy ulicy idziesz bokiem

I spojrzeć w dół przyjdzie ci do głowy

Krawężnik ujrzysz metalowy.

Aż możesz zalać się sokiem!



Zbiorniki wodne na dachach

Są wszędzie, zupełnie jak flagi. Czają się tam, na górze, czyhając aż ktoś podejdzie. Wyglądają zupełnie jak obcy z Wojny światów. No i przypomina się nieco film Dark Water...



A teraz jadę do Bostonu autobusem wyposażonym w gniazdka i wifi. I to się nazywa przygoda!


5 komentarze:

  1. W limeryku brakuje piątego wersu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście. Poprawione :-).

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak koszerniej to powinno być z nazwami geograficznymi

    Pewien projektant gier w Nowym Jorku
    Był na spacer się wybrał przy wtorku
    A na skraju chodnika,
    szyna miast krawężnika!
    Więc w te pędy wyjechał z New Yorku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Garnek, masz naturalny talent!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...