czwartek, 27 sierpnia 2009

Nowy Jork: Kilka ostatnich historyjek

Mało już zostało tych nowojorskich historii, ale kilka ostatnich jeszcze się wydziobie spod liści.

Na początek mocny, szokujący temat. Nie zdawaliście sobie zapewne sprawy do tej pory, że Batman jest Murzynem? Filmy to po prostu wielkie, wielkie kłamstwo. A tu proszę, prawdziwy Batman, bo przecież spotkany w prawdziwym Gotham City.


Biały tak naprawdę jest jedynie Pan Kurczak, który wygląda przecież zupełnie inaczej. Jakoś tak:


Zresztą teraz Nowy Jork ma nowego superbohatera, metalowego golema stojącego w okolicach Columbus Circle. Ten groźny żołnierz demokracji strzeże miasta przed złem i wygląda okazale (przynajmniej bez wnikania w szczegóły, bo wtedy mogą wyjść pewne słabości).


Udało się również ustalić, że pan Statua Wolności niespecjalnie lubi popularność (nie każdy oczekiwał, że Statua Wolności to on, ale cóż, takie są fakty). Dlatego też, przyłapany prywatnie, występuje w przebraniu - w maskujących przeciwsłonecznych okularach. Ale słynny polski paparazzi i tak go wypatrzył, stąd mamy zdjęcie.


No dobrze, to czas na poważniejsze rzeczy. Wiadomo, że Nowy Jork jest światową stolicą pizzy, przynajmniej amerykańskiej. W wielkiej wojnie pizzerii kucharze sięgają po ostateczne środki i gotowi są przyrządzić pizzę zupełnie ze wszystkiego. Tak jak w poniższym menu.


To jest chyba też moment, kiedy mogę pokazać moje słynne zdjęcie nowojorskiego szczura, zrobione na dość ciemnej stacji z czasem naświetlania powyżej sekundy. Wyszło oczywiście znakomicie i liczę na to, że uważni obserwatorzy dostrzegą na tym zdjęciu zwierzę (mi się nie udało, więc jakoś tak się składa, że muszę sam sobie uwierzyć na słowo, że ono tam jest).


W ogóle zauważyłem, że Amerykanie wiedzą bardzo mało o swoim kraju. Okazało się na przykład, że w ogóle nie zdają sobie sprawy, skąd się biorą pikantne skrzydełka z KFC. A przecież każdy wie, że w Kentucky jest ogromny podziemny kompleks, w którym w wielopiętrowej hali przetrzymywany jest wielki zmutowany kurczak, wyhodowany dzięki eksperymentom genetycznym z pomocą amerykańskiego rządu. Kurczak ma wielkość setek metrów i cały jest porośnięty skrzydełkami, które po odcięciu natychmiast odrastają, stąd KFC może ich mieć dowolnie dużo. Nad całym procesem produkcji czuwa Pułkownik Filet, znany z reklam w restauracjach, który krzyczy dziarskim głosem: "Dywizja czterdziesta piąta, obciąć skrzydełka od piętra 114 do piętra 127!".

No tak. A Amerykanie wcale o tym nie wiedzą, tak jak nie do końca, jak się okazało, zdają sobie sprawę z istnienia aligatorów pod ich miastem. Dziwne.

Inna sprawa, że wiadomo jak to z nimi jest - jak przyjdzie co do czego to robią dziwne rzeczy. Na przykład kiedyś nowojorczycy nie lubili posługiwać się banknotami (cenili sobie wyłącznie srebrne jednodolarówki). Przez to, jeśli otrzymali pensję w banknotach, natychmiast przyklejali je do różnych murów, ścian, na przystankach autobusowych, w metrze. Była z tym masa problemu, no bo z jednej strony głupio wygląda miasto obklejone pieniędzmi, a z drugiej jednak mieszkańcy biednieją w oczach. Dlatego rząd amerykański postanowił ograniczyć konstytucyjną wolność i wprowadzić zakaz przyklejania pieniędzy na ścianach. Takie zakazy wyglądają tak:


Tak to właśnie jest w tej Ameryce w sezonie ogórkowym.

3 komentarze:

  1. Jestem niemal pewna, że w czasie kiedy ty robiłeś szczurowi zdjęcie, on przebiegł i stanął za tobą, żeby zerknąć ci przez ramie, jak wyjdzie. Nie czułeś, że ktoś ci się oparł na ramieniu?

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy27/8/09 22:02

    I have a photo of our adorable black president dressed as superman on my cell phone. Why can't Batman join in on the fun?

    OdpowiedzUsuń
  3. @Anonimowy
    Batman chyba wszystko może, w końcu to Batman, ma dużo pieniędzy, wiadomo.

    @Zofia
    Wiesz, tak jak teraz sobie o tym pomyślę, to może i masz rację? ;-).

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...