sobota, 15 sierpnia 2009

Nowy Jork: Grand Central

No to jestem w Nowym Jorku.

Pierwsze wrażenie: Nowy Jork w nocy wygląda w zasadzie jak duży Wałbrzych - wszędzie rozciągają się takie zupełnie normalne blokowiska, całkiem jak w Polsce (potem się okazuje, że się jedzie przez dzielnice takie jak Queens czy Harlem). Nawet w centrum, czyli na Manhattanie (który już nie wygląda jak Wałbrzych, nie da się ukryć), jest dość ciemno - mają tu jakiś ewidentny deficyt latarni ulicznych. Pewnie kryzys.

Z lotniska do miasta jedzie się nieokreśloną ilość czasu, bo przede wszystkim o północy na autrostradzie korek (podobno i o 3 w nocy też jest korek), a po drugie pan kierowca nie spieszył się z ruszaniem (widać nie jeździ się tu według rozkładu). W sumie - ze 2 godziny to zajęło.

Od czegoś trzeba zacząć, więc na początek Grand Central. Gigantyczne amerykańskie flagi zostały powieszone po 9/11.


Zegar znany z niezliczonych zdjęć Natalii:


Nowojorskie życie:



Fajnie. Zdjęć tego dworca pewnie będzie dużo, bo będę na nim zapewne codziennie. A to znaczy, że może będzie też wiecej takich:



No i w końcu - pociagi. To jest Metro North, czyli jeszcze nie słynny subway, w którym mam nadzieję sfotografować czterometrowego szczura i gigantyczne karaluchy. Ale to wszystko przede mną. Na razie Metro North, czyli fajowy industrial:


No i na koniec przedsmak tego, co tu jest do zobaczenia:



No to czas zwiedzać!

2 komentarze:

  1. Neeeew Yooork! Neeew Yooork! - zaśpiewał. Ech, może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  2. "New York Life" swietne zdjecie!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...