poniedziałek, 17 sierpnia 2009

Nowy Jork: dziennik, część 2

Tym razem więcej tekstu, i wszystko w skróconej formie. Mam wrażenie, że jakbym każdą z atrakcji, które oglądam, opisywał odpowiednio dokładnie, to mógłbym tego bloga z tygodniowego wyjazdu prowadzić jeszcze przez rok, wrzucając po jednym wpisie dziennie. Ale tak nie będzie. Są dwa dni do nadgonienia (a to na wakacjach jak pół życia!), więc szybko i po kolei.


Katedra Świętego Patryka

Znajduje się przy Piątej Alei, i jest to duży, stary i ładny neogotycki kościół. Kościoły w Nowym Jorku robią w ogóle dziwne wrażenie. W innych miejscach zwykle górują nad otaczającą architekturą (a przynajmniej jej znaczną częścią), a tutaj jest wręcz przeciwnie, mimo że są przecież okazałe, strzeliste. Wydają się być, co tu dużo mówić, maciupcie. Katedra Świętego Patryka zresztą wygląda najfajniej w odbiciu budynku, który jest naprzeciw (czyli Rockefeller Center).



MoMA, czyli Museum of Modern Art

Wielkie muzeum sztuki nowoczesnej, położone też gdzieś w okolicach 5th Avenue. Jest ogromne, kolekcja jest gigantyczna, jest masa znanych nazwisk. Z ciekawych rzeczy można tu było znaleźć futrzany kubek, wiszący helikopter, dużo śmieci rozrzuconych po wielkiej sali, żyrandol z potłuczonych talerzy, gigantycznego loda leżącego na podłodze, dwa wielkie plastikowe hamburgery, gramofon zrobiony z połamanej płyty żelbetowej, kozę, no i cień czasu. Kilka obrazków teraz, ale pewnie z czasem będzie więcej w osobnym wpisie.





Brooklyn Bridge

Most jest rzeczywiście inny niż wszystkie. Łączy Manhattan z Brooklynem, jest dwupoziomowy i dość stary. Ale to, co w nim ładnego (poza oczywiście ślicznymi pylonami) to plątanina sznureczków, które te pylony podtrzymują. Wygląda niesamowicie. Most ładny jest też o zachodzie słońca i w nocy. To chyba całkiem fajne miejsce do spacerów, bo chodzi po nim naprawdę dużo ludzi, mimo że jest dość długi. Ale najważniejsze, że jest w nim cała masa nitów, a wiadomo że jest proste przełożenie: im w czymś więcej nitów, tym fajniej wygląda. "Sekretna historia Nowego Jorku", mistyczna książka zawierająca wszystkie tajemnice miasta, mówi, że jakby ktoś przeciął wszystkie sznureczki Mostu Brooklyńskiego, to by się nie tylko on zawalił, ale też zapewne cały Manhattan, bo to właśnie skomplikowany system powiązań owych sznureczków z poszczególnymi wieżowcami sprawia, że one cały czas stoją.




Brooklyn

Na Brooklynie nie byłem za długo, tyle tylko żeby dojść do Five Guys, o którym to lokalu już pisałem. Cóż można powiedzieć - głównie tyle, że to kolejna dzielnica miasta, w której nie palą się kosze (nie wiedzieć czemu). No i jest też sporo budynków zupełnie zarośniętych, pewnie dlatego, że do tej dzielnicy zwyczajowo nie mają wstępu ogrodnicy (tak przynajmniej mówi "Sekretna historia NY").



Poza tym jest tam trzydziestometrowa "promenada" nad morzem (Nowy Jork to miasto najkrótszych promenad na świecie), z której jest całkiem ładny widok na most, Manhattan i Statuę Wolności w oddali.




Toys'r'us

To jest sklep z zabawkami, wiadomo. Ale w tym jednym w okolicy Times Square w środku jest prawdziwa wielka karuzela. Fajne, co? Zdjęcie zrobione przez szybę, bo aż się bałem wchodzić.



Times Square

W zasadzie jest to chyba po prostu kawałek Broadwayu, bo sam plac jakoś trudno wyróżnić. Masa neonów, wielkich ekranów reklamowych, no i niewiarygodny wręcz tłok. Podobno taki tłok jest tu o każdej porze, nawet o 3 czy 4 w nocy.




Jak to wszystko działa? Byłem sprytny i odkryłem maszynownię, która napędza cały Times Square:



Ciekawe ile czasu można zwiedzać Nowy Jork, żeby zwiedzić wszystko. Całe życie?

3 komentarze:

  1. A zauważyłeś, że ta budka rekrutacyjna na Times Square występuje w GTA4?

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba nie dojechałem tam w GTA4 :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tłokiem to jednak nie do końca, nie zawsze i nie w pełni prawda. Moje zdjęcie:
    http://picasaweb.google.com/lh/photo/uiTmWR9zugznIKDk4hBcrA?feat=directlink

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...